Osławione studenckie posiłki
Gdyż już skończy się jedzenie domowe, wszystkie słoiczki świecą pustkami, studenta przytłacza myśl: co zrobić, żeby nie umrzeć z głodu? Co zrobić, żeby się nie zatruć? Co zrobić, żeby było dużo, szybko i zjadliwie? Najczęściej studentów nachodzi myśl: pójdźmy do studentek! Gdy jednak te zorientują się, że ktoś na nich żeruje, biedni młodzi mężczyźni muszą sobie zacząć radzić sami. Zupy z torebki to codzienność. Rarytas to makaron z sosem z serka topionego i keczupem. A już wszystko da się zjeść, gdy smaku potrawie nada piwo, napój życia. Jednak taka dieta chyba nikomu na dłuższą metę na zdrowie nie wyjdzie. Dlatego warto się zaopatrzyć w kilka podstawowych produktów spożywczych, a mianowicie: ryż, makaron, kasza, a można do tego wszystkiego dodać jeszcze kuskus. Z tych produktów możemy stworzyć najwymyślniejsze potrawy. Przyrządzimy je na słodko, na słono, ostro, słodko, kwaśno, a każda opcja wyjdzie nam na zdrowie i nie nadweręży portfela. Student powinien swoją dietę uzupełnić w orzechy, migdały, czekoladę i bakalie. Dzięki nim nasz umysł sprawniej pracuje.